Camargue to tajemnicza delta Rodanu położona w południowej Francji. Będąc w tych okolicach, nie sposób ominąć dwóch cudownych miast. Są to Beuacerie i Tarrsascone. Najlepiej dojechać tam z Avignonu malowniczą drogą D2, która prowadzi wzdłuż Rodanu. Beaucaire jest bramą do tajemniczej krainy Camargue. Jedną z atrakcji przyciągających liczne rzesze turystów są czarne byki z Camargue. Z pozoru nie wyglądają tak groźnie, jak te hiszpańskie ważące po 500-700 kg. Te ważą od kilkudziesięciu do 400 kg i są hodowane, by walczyły na francuskich lub hiszpańskich arenach.Te, które pojadą na eksport, nie mają szczęścia, bowiem w hiszpańskich corridach pojedynek byka z człowiekiem kończy się tragiczną śmiercią zwierzęcia
We Francji corridy podlegają surowym regulacją. Byki z Camargue na terenie Francji uczestniczą w bezkrwawych walkach. Byki stają naprzeciw młodzieńców uzbrojonych w niewielkie grabki. Celem młodzieńców jest zdobycie kokardy umieszczonej pomiędzy byczymi rogami. Raz w roku w Beaucaire, zwykle pod koniec lipca odbywa się impreza o nazwie „100 Taureaux” (100 Byków). Już od wczesnych godzin rannych na ulicach w centrum miasta instalowane jest ogrodzenie, którego zadaniem jest odseparowanie ludzi od byków. Ogrodzenie ma około 2 metrów wysokości i jest zbudowane z solidnych rur, których rozstaw przepuści człowieka, ale zatrzyma rozjuszonego byka. Na specjalnie ogrodzonym placu parkują ciężarówki, w których okoliczni farmerzy przywożą zwierzęta na imprezę
Fetę rozpoczyna konny przejazd Gardinas-kowboji z Camargue. Gardians noszą charakterystyczne stroje, w tym kapelusze, kamizelki i szerokie spodnie, są uzbrojeni w lance, którymi przeganiają bydło. W tym czasie wolontariusze rozdają wszystkim widzom pamiątkowe czerwone chustki, których zadaniem jest pobudzać zwierzęta do ataku. Jeśli na pokaz przybyła para młodych ludzi to dziewczęta wiążą te chusty swoim partnerom, najczęściej obdarzając ich przy okazji pocałunkiem. Początkowo jeźdźcy przeganiają między wiwatującym tłumem po kilka sztuk byków. Następnie byki biegną w stadach po 20 sztuk. W tym czasie jedni śmiałkowie próbują dotknąć byczych rogów lub złapać zwierzęta za ogon inni stają na drodze pędzonych zwierząt i uskakują w ostatniej chwili. Imprezę kończy przegonienie całego stada składającego się z 100 osobników oraz rozdzielenie zwierząt i załadowanie ich przy głośnym aplauzie publiczności na pojazdy.
Impreza jest niezwykle widowiskowa i przebiega bardzo dynamicznie. Po zakończonej gonitwie większość publiczności udaje się do licznych barów i restauracji, które na tę okoliczność zainstalowano w pobliżu. Z pewnością świętują to, że po tej szalonej fecie są nadal w jednym kawałku.

















